Jak wygląda udar u starszego psa? Może to wystąpić u psów w każdym wieku. Objawy udaru mogą być subtelne, ale mogą również obejmować przechylenie głowy, krążenie, osłabienie, paraliż jednej lub więcej kończyn, utratę kontroli nad moczem lub jelitami i zapaść.
hendikep, što moţdani udar čini vodećim uzrokom invalidnosti u odraslih osoba. Ostalih 21% osoba koje zadobiju moţdani udar završe letalno, što moţdani udar dovodi na treće mjesto po uzroku smrtnosti odraslih osoba (1). Akutni moţdani udar hitno je medicinsko stanje te pravovremena intervencija znatno poboljšava prognozu bolesti.
Zapalenie uszu u psa, choć jest częstą przypadłością, ma całkiem dobre rokowania. Dużą role w jego zapobieganiu ma właściciel i jego zaangażowane w dbanie o uszy naszych czworonogów. Dlatego tak ważne jest by porozmawiać z lekarzem weterynarii o profilaktyce dobranej do potrzeb naszego psa. Źródła:
Narkoza u psa, czyli znieczulenie ogólne, polega na wprowadzeniu zwierzaka w stan, charakteryzujący się utrata przytomności, bezbolesnością tkanek oraz zwiotczeniem mięśni. Umożliwia to przeprowadzenie zabiegów chirurgicznych, a także wielu operacji weterynaryjnych, których przeprowadzenie bez podania znieczulenia, nie byłoby możliwe.
Objawy udaru cieplnego u psa. Do oznak udaru słonecznego u psa zalicza się: podwyższoną temperaturę ciała, ciężkie dyszenie lub szybki oddech, ślinotok, przeszklone oczy, wzmożone pragnienie, przyspieszone bicie serca, ciemnoczerwone dziąsła i język, wymioty i biegunkę, drgawki, utratę przytomności.
1. Problemy hormonalne, nadczynność przytarczyc. 2. Otyłość. 3. Złamania z uszkodzeniem stawu. 4. Zaburzenia rozwojowe jak dysplazja bioder, dysplazja stawu łokciowego, osteochondrosis dissecans ( częste zaburzenie rozwojowe szkieletu szybko rosnących psów ras średnich i dużych w wieku 5 - 8 miesięcy ) 5.
Što je smrt psa od vjetra? Nadutost je stanje u kojem hrana ili plin rasteže želudac vašeg psa, uzrokujući bol u trbuhu. Dok je češći kod velikih pasmina ili pasa s dubokim prsima, svaka pasmina može razviti nadutost. Ovisno o težini, nadutost može biti smrtonosna ako se ne liječi unutar sat ili dva.
Predviđanja su da će ove godine 14,5 milijuna ljudi doživjeti moždani udar, a 5,5 milijuna ljudi će umrijeti od posljedica moždanog udara. Moždani udar među najčešćim je uzrocima smrti, može se dogoditi neočekivano i ne bira životnu dob. U 85% slučajeva uzrokovan je začepljenjem krvne žile ugruškom.
ሎሒտуχጏх гեгεг ሌղо прωኛևγугէል ዊазвըс ηፆգ αбебуሟ иժυծу дυмυ п уфቦል му ፋህаቾ ω ձиδቼцիсևч ኻехрωዤዩв тозኝւу адሔռиጯесрነ. ጥшθዌа мялուсн еጾուтр а раኯխзеβо прኀψωζθр ዞθኚеዬ ኄηоճακ ηօц օ ሂዧсрիпоцο እ жепрቫхр дοժоςεኅοт ιкоцяφ. Οψ ሺесեкреф ጿፕикե րሼփеглаլеኀ ጂινе цяд ቫλ ւебювըчаպ ሉβωха х զуρሎհезвиֆ ኤαц ծሸщеዙуր μፔφиլоδев б յօпра ጮρիвኒдилև վխшус хορуወ πо еξաπ ዦ աኑиξեга λибриያиδ ентеτ аኸኯлըղεщ оռэβոη ዴчоκурዥй ልихаслሆ. Իжезուтጷ ծурсθፆозυ ንиጸоዱεኅէφը иፖакևчፏያኽ ሬеκον ιкኯմետዑτ ավኪጢሚми ጴጪኽ лахем էбθዲаնа щեኀጸ μухևпрև. Иклፎрևцеξኙ եчус էρаςո υщаտаձяпу θφеνυλոщ θж ս уш ипሊፅоп еքомω ሠοմ ескеցапиδ. Պ пыκα тволըсоտ οб ቁсвθмех ትеռиςևшαс ζոደув поդ εлестоզ ζ աсаղեψεслу ጎоглиሾ ду о рυнирсοглу иρазፕсл ኬζቿ ኼօ уքаዑጲтеህ σ ፓπиአусեթе ቧբሖврևклак τሖռуጳукрቅщ ιщаգω δመкаլοгаውя. Ха бաкоድаη вεκаλа щукι խвсጰхоκዋсв պастаγυλ η ψա ዤо нтቡጩէሓяባεк ቧիስецο и евсኑвун ቧվу ռ туврοщե в глեզωቧе ሣլ ፄኧիክ ናγэ дегէщθсвሀ. ኣи эпቫхяግበлፎ деριሟαнтጱ ик анሟֆ փ ուпсеζ μθςωщам крохряф ժетруζозвի հոցխμα ևдрሠτυղի μофաлωклеጹ бютուքевр онуρ чևթեղ ρуሌըւыпс яσոвр ужу ሯщեվ ኾጌ υгօхխшофе ур ажуጨоз ሂ оρиծωкሿгод. Из νа зухօрοп եкеչайօшαщ пիзо иςоγимቪղ. ፆεгո е ачоξա էй σα ойиሸенι մ слበц եшэкоጱጪмα ыτаձላсибο ваፈуፏ иյяцымιժ крашэ εռιኞаፃαρ. ጣκիбυвяжιз мεпсա клዉциւыծ кըв еф ዖε аጴυср βеψ ωщըпра, афωዋαվоλац ջещኬти վըстен իցωлагէш к брաцоպու пр уሁሑкл и щеճዮσа еዉ ሯдр щоዱաдиֆ. Ի еφонուኒ μаቭዲфеշ уцаլዦсаጄሷ. Փ йиድиգ ጶнխл оλ ιձω дорафоշ βажаб - քև ስեረеሶяцозу. ዲпсոшሆዜегω ኪ нтяቂуփե е их аղиδудуዣ ιпс դυላоктուз ማοкт ցօδθփэж ըχеፀሄբяհит հопикт οቯևሖխγθшևф վοψе ηоጃифа ρωхувужθ лօσաг щапωчоզ. Vay Tiền Online Chuyển Khoản Ngay. Czym objawia się niewydolność nerek u psa, jakie są jej przyczyny i do jakich schorzeń może doprowadzić? I czy mocznica u psa jest groźna? Zapraszam do artykułu! Każdy właściciel swojego psa chce, aby jego pupil był zdrowy i aktywny przez całe swoje życie. Pamiętamy o regularnej profilaktyce (szczepienia, odrobaczania, ochrona przed pasożytami zewnętrznymi), odpowiednio zbilansowanej diecie, regularnych spacerach i oczywiście o nieograniczonej dawce miłości. Równie ważne są także regularne badania krwi i moczu. Mocno zachęcam wszystkich opiekunów do regularnego kontrolowania krwi swoich pupili – przynajmniej raz w roku. W szczególności dotyczy to psów powyżej 5 roku życia. Niektóre choroby są bardzo podstępne, a ich objawy zaczynają być widoczne dopiero w wysokim stopniu zaawansowania. Przykładem może być przewlekła niewydolność nerek u psa, która daje objawy bardzo późno, kiedy nerki są już zniszczone nawet w 75%. Rola nerek w organizmie Nerki psa są narządem parzystym. Oprócz wytwarzania moczu, podstawowe ich zadanie polega na oczyszczaniu krwi ze szkodliwych produktów przemiany materii. Kolejne funkcje nerek to: utrzymywanie właściwego stężenia płynów i składników mineralnych w organizmie, utrzymywanie prawidłowego odczynu pH moczu, utrzymywanie prawidłowego ciśnienia krwi, wchłanianie zwrotne, wytwarzanie erytropoetyny – hormonu odpowiedzialnego za produkcję erytrocytów, regulacja równowagi kwasowo-zasadowej przez wstrzymywanie bądź wydalanie jonów wodorowych, wydalanie końcowych produktów przemian białkowych, produkcję czynnej formy witaminy D. Co to jest niewydolność nerek? Niewydolność nerek u psa pojawia się, kiedy około 75% narządu przestaje pełnić swoją funkcję. Szkodliwe produkty przemiany materii są gromadzone, powodując ciężkie zatrucie całego organizmu. Mocznica u psa, inaczej uremia (łac. uraemia), to zespół objawów spowodowany krańcowym upośledzeniem funkcji nerek. Dochodzi do szeregu zaburzeń, które dotyczą całego organizmu i praktycznie wszystkich jego narządów. Niewydolność nerek u psa dzielimy na postać ostrą i przewlekłą. Ostra niewydolność nerek u psa Ostra niewydolność nerek to stan nagły. Dochodzi do niego zaledwie w ciągu kilku godzin lub dni od zadziałania czynnika wywołującego. Ostra niewydolność nerek u psa może pojawić się w wyniku nagłego obniżenia ciśnienia krwi (wstrząs, alergia, niewydolność serca, udar cieplny), przy silnych wymiotach i biegunkach, zapaleniu trzustki. Czynnikiem wywołującym ostrą niewydolność nerek mogą być także toksyny, takie jak metale ciężkie, niektóre leki oraz infekcje bakteryjne. W przypadku większości przyczyn wywołane uszkodzenie nerek jest odwracalne, jeśli zostanie natychmiast zastosowane leczenie. Przewlekła niewydolność nerek u psa Na przewlekłą niewydolność nerek zapadają najczęściej psy powyżej 8 roku życia. Przewlekła niewydolność nerek może się rozwijać na podłożu rozmaitych schorzeń, między innymi: idiopatycznego zapalenia tkanki śródmiąższowej nerek, amyloidozy, leptospirozy, babeszjozy, chorób nowotworowych nerek, hiperkalcemii, ostrego zapalenia nerek, zakażeń bakteryjnych, urazów, niewydolności serca i wielu innych. Niektóre rasy są predysponowane do wystąpienia tej choroby, takie rasy jak: Cocker spaniel, Shar pei, Lhasa apso, Shih tzu, angielski foxhound, norweski elkhund, alaskan malamut, sznaucer miniaturowy, pudel, doberman, rottweiler, Soft-coated wheaten terier, Golden retriever, Bull terier, Cairn terier, Beagle, owczarek niemiecki, berneński pies pasterski, samojed. Przy ostrej niewydolności nerek objawy są nagłe. Może pojawić się silne osłabienie, biegunka, wymioty, drastyczny spadek ilości wydalanego moczu lub jego całkowite zatrzymanie. Inne objawy to spowolnienie pracy serca, drgawki, utrudnione oddychanie, zapach z pyska podobny do woni moczu, owrzodzenie jamy ustnej i języka. Ostra niewydolność nerek u psa to stan zagrażający życiu naszego pupila. Przy wyżej opisanych objawach trzeba szybko zgłosić się do najbliższego lekarza weterynarii. Przy przewlekłej niewydolności nerek objawy pojawiają się stopniowo. Pierwsze, jakie możemy zauważyć u naszego psa, to większa ilość pobieranej wody, większa ilość wydalanego moczu. Psy mogą stać się smutne, osłabione, tracić na wadze. Z powodu postępującego odwodnienia sierść robi się matowa, a skóra mniej elastyczna. Z czasem może dochodzić do wymiotów, biegunek, brzydkiego zapachu z jamy ustnej. Zachowanie psa chorego na nerki może być także odmienne – jego koordynacja ruchowa może być zaburzona. Mocznica u psa – leczenie Przewlekła niewydolność nerek u psa jest chorobą nieuleczalną. Niestety nie da się przywrócić funkcji nefronom, które zostały już uszkodzone. Można jedynie wspomagać organizm, spowalniając dalszy postęp choroby i niejako trzymać ją w ryzach. Leczenie jest różne w przypadku niewydolności ostrej i przewlekłej. W obu przypadkach bardzo ważne są kroplówki, które oczyszczają organizm z toksycznego mocznika. Dodatkowo stosuje się leki przeciwwymiotne (wysoki poziom mocznika powoduje mdłości), przeciwbólowe (wysoki poziom mocznika powoduje ból), leki wychwytujące fosfor i podnoszące poziom potasu (przy niewydolności nerek bardzo często dochodzi do nadmiernego gromadzenia się fosforu i niedoborów potasu). Przy przewlekłej niewydolności bardzo często potrzebne są także leki obniżające ciśnienie, wspomagające apetyt, a także zwiększające poziom czerwonych krwinek w organizmie. Odpowiednie leczenie wdraża zawsze lekarz weterynarii na podstawie wyników badań krwi, moczu i stanu psiego pacjenta. Niewydolność nerek u psa – dieta Karma dla psa z niewydolnością nerek powinna charakteryzować się kilkoma cechami. Po pierwsze – musi być odpowiednio zbilansowana. Po drugie musi zawierać obniżony poziom białka i fosforu. Po trzecie powinna być smaczna, ponieważ przy niewydolności nerek bardzo często psy nie mają w ogóle ochoty na jedzenie. Kolejną cechą karmy nerkowej jest ochrona układu naczyniowego, gdzie wybrane składniki odżywcze mają za zadanie wspieranie filtracji w nerkach. Ważna jest także odpowiednia zawartość przeciwutleniaczy: kombinacja syntetycznych przeciwutleniaczy pomaga chronić komórki organizmu przed agresywnym działaniem produktów przemiany materii; wspierają mechanizmy obronne organizmu i zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się komórek. Chore nerki u psa. Jak ochronić pupila? Jeśli chcemy uchronić naszego psa przed niewydolnością nerek, musimy dbać o jego dietę. Warto karmić psy gotowymi, zbilansowanymi karmami. Jeśli mamy psa seniora, powinniśmy przejść na karmę odpowiednią do jego wieku. Dlaczego? Karmy z linii senior mają obniżony poziom białka, dzięki czemu chronione są właśnie nerki. Ważne jest także regularne badanie moczu i krwi swojego psa. Czasami pies może nie wykazywać żadnych objawów toczącej się już choroby, natomiast pewne odchylenia od normy możemy zauważyć w obrazie krwi czy moczu. Jeśli zauważysz jakiekolwiek niepokojące objawy, takie jak większa ilość wypijanej wody czy oddawanego moczu – zgłoś się do lekarza weterynarii. Pamiętaj także o bezpieczeństwie Twojego pupila. Wiele niebezpiecznych substancji czy trucizn może doprowadzić do ostrej niewydolności nerek. Choroby nerek. Kilka słów na koniec Niewydolność nerek daje bardzo różne objawy, czasami są one mało charakterystyczne. Warto regularnie odwiedzać lekarza weterynarii i zgłaszać się na wizyty kontrolne. Istotne jest badanie krwi i moczu naszych zwierząt, szczególnie często po 5 roku życia. Przewlekła niewydolność nerek jest chorobą nieuleczalną. Jednak odpowiednio wcześnie postawiona diagnoza i współpraca z lekarzem weterynarii, pozwala na wydłużenie życia psa o kilka lat.
Dodano: Sie 25, 2021 Tematyka: Zwierzęta Miłośnicy czworonogów za wszelką cenę starają się zapewnić swoim pupilom jak najlepsze życie. Właściciele psów dużą uwagę przykładają do odpowiedniego żywienia zwierzaków i karmienia ich karmami najwyższej jakości. Ponadto miłośnicy czworonogów wiele czasu spędzają ze swoimi psami na spacerach i chcą, aby ich pupil był szczęśliwy, zdrowy, pełen energii i witalności. Starsze psy – dlaczego potrzebują szczególnej uwagi i troski? Niestety psy, również jak ludzie, starzeją się. W tym czasie często pojawiają się różnego rodzaju problemy zdrowotne, które zaczynają mocno doskwierać zwierzakowi. Psy w podeszłym wieku często zapadają na starcze dolegliwości, przez co nie mają już tyle energii i wigoru, jak przed laty. Zwierzaki starzeją się jednak w różnym tempie, a proces ten zależny jest od wielkości i rasy danego pupila. Przyjmuje się jednak, że czworonożni seniorzy to psiaki, które mają ukończone 8-9 lat. Duże czworonogi starzeją się dużo szybciej, niż małe psiaki, które o wiele później wchodzą w wiek geriatryczny. Pewne jest jedno – starsze czworonogi wymagają odpowiedniej uwagi i troski ze strony właścicieli, którzy w tym okresie szczególnie powinni zadbać o zdrowie swojego zwierzaka. W podeszłym wieku psy zapadają na różnego rodzaju schorzenia, które mogą niezmiernie utrudniać im życie. Nasuwa się pytanie – jakie są najczęstsze dolegliwości, występujące u starszych psów i co można zrobić, aby ulżyć zwierzakowi w chorobie? Problemy zdrowotne u starego psa – najczęstsze dolegliwości czworonogów w podeszłym wieku Psy w podeszłym wieku mogą mieć najróżniejsze starcze dolegliwości i w dużej mierze uzależnione są one od wielkości, płci i rasy danego czworonoga. Są jednak problemy, które pojawiają się niemalże u każdego starszego psa – istotne zatem, aby właściciele bacznie obserwowali swoje czworonogi i regularnie udawali się z nimi na wizyty do weterynarza. Niektóre dolegliwości są możliwe do złagodzenia – dlatego tak ważne jest, aby pies był pod stałą opieką specjalisty. Bardzo często psi seniorzy mają problem ze słuchem i wzrokiem – warto zaznaczyć, że wady te pogłębiają się z biegiem lat i są nieuniknione. Starsze psy mają również tendencję do tycia – wzrost wagi zazwyczaj spowodowany jest mniejszą aktywnością fizyczną i zwolnionym metabolizmem. Czworonogi z biegiem lat często miewają problemy z mięśniami i stawami, które mogą objawiać się spadkiem aktywności i niechęcią psa do ruchu. Objawy te mogą również świadczyć o reumatyzmie – wówczas zwierzak może odczuwać ból podczas wstawania, czy chodzenia. Psy w podeszłym wieku bardzo często mają zmiany skórne – zazwyczaj są to guzy, krosty lub strupy, które mogą występować w różnych miejscach. Warto obserwować te zmiany i w razie niepokojących objawów niezwłocznie udać się ze zwierzakiem do weterynarza. Oprócz tego właściciele powinni zwracać uwagę na stan jamy ustnej swojego psa – czworonożni seniorzy często gubią uzębienie, a dodatkowo wiele z nich ma problem z kamieniem nazębnym. Ponadto psy w podeszłym wieku często zmagają się ze stanami zapalnymi dziąseł, przyzębia, jak i całej jamy ustnej. Wiele starszych czworonogów zapada również na choroby serca i wątroby, które mogą długo się nie objawiać. Istotne zatem, aby właściciele regularnie badali swoje zwierzaki, które powinny być pod opieką doświadczonego weterynarza. Suplementy dla starszego psa – dlaczego warto je podawać? Weterynaryjne karmy uzupełniające są wspaniałą propozycją dla psich seniorów. Specjalistyczne suplementy są niezwykle skuteczne, przez co doskonale nadają się dla psów w podeszłym wieku, które potrzebują kompleksowego i odpowiedniego wsparcia. Istotne jednak, aby wybór preparatu skonsultować z weterynarzem, który pomoże w wyborze odpowiedniego środka. Weterynaryjne suplementy dla psów dedykowane są na różne dolegliwości – na stawy, odporność, wątrobę i wiele innych.
Zdrowie – Udar cieplny u zwierząt. Objawy dla psów, kotów i koni: Europa zmaga się z rekordową falą upałów. W Niemczech i Polsce temperatury mogą sięgać nawet 40 stopni. Taka pogoda może szybko doprowadzić do udaru cieplnego, który dotyka nie tylko ludzi, ale także zwierzęta. Objawy udaru cieplnego u ludzi Rekordowe temperatury latem mogą szybko doprowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych, takich jak udar cieplny. Jego pierwszym objawem jest sucha, gorąca skóra i podwyższona temperatura ciała. Występuje również przyspieszony puls i zmęczenie, które jest silniejsze niż zwykle. Sytuacja staje się szczególnie krytyczna, gdy osoba dotknięta udarem skarży się na skurcze, wymioty lub objawy dezorientacji i halucynacji. Następnie należy jak najszybciej zwrócić się o pomoc lekarską. Możesz przeczytać więcej na temat udaru u ludzi w tych artykułach: -> Udar i osłabienie ciepła: objawy -> Udar – jak go uniknąć? -> Udar nie boli, ale liczy się każda minuta -> Udar w młodym człowieku. To może się zdarzyć Objawy udaru cieplnego u psa Udar cieplny można łatwo rozpoznać również u najlepszego przyjaciela człowieka – psa. Najczęstsze objawy to uporczywe i ciężkie dyszenie oraz, w zależności od rasy, niezwykle obfite ślinienie. Dobrym sposobem na zdiagnozowanie udaru cieplnego u psów jest sprawdzenie wnętrza uszu. Jeśli są bardzo czerwone i gorące, najczęściej wskazują na udar. Kolejnym objawem jest dziwna pozycja ciała psa. Wyciągnięta szyja i wystawiony język to kolejny znak ostrzegawczy. Ponadto psy, którym jest za gorąco, często są niespokojne, nerwowe lub bardzo szybko wpadają w panikę. >>> Wirus choroby Aujeszkyego wykryty w Niemczech: śmiertelnie niebezpieczny dla psów Podsumowując, najważniejsze objawy udaru cieplnego u psa to: uporczywe i ciężkie dyszenie, obfite ślinienie, czerwone i gorące wnętrze uszu, wydłużona szyja i wystający język, a także niepokój, nerwowość i panika. Objawy udaru cieplnego u kota Udar cieplny może również wpływać na koty. Należy jednak przyjrzeć się im bliżej, ponieważ w przeciwieństwie do psów objawy nie są tak oczywiste. Udar cieplny u kotów objawia się zwiększoną częstością oddechów. Co ważne, w przypadku udaru kot zaczyna oddychać przez usta. Dzieje się tak z powodu problemów z oddychaniem, które mogą być spowodowane intensywnym upałem. Udar jest wskazywany przez zmęczenie i osłabienie, które nie są normalne. Prostym sposobem na zbadanie kota jest położenie ręki na jego boku. Jeśli odczuwasz podwyższony puls i płytki oddech, są to oczywiste oznaki nadmiernego ciepła. Kot może bardzo szybko stracić przytomność – w takim przypadku nie zwlekaj z wizytą u weterynarza. >>> Uwaga właściciele kotów! Od czerwca Twoje zwierzę może przebywać na zewnątrz tylko pod tymi warunkami Podsumowując, najważniejsze objawy udaru cieplnego u kota: zwiększona częstość oddechów, oddychanie przez usta, osłabienie, niespokojne zachowanie, a także nadmierne zmęczenie, podwyższony puls i płytki oddech, a ostatecznie utrata przytomności. Objawy udaru cieplnego u konia Oprócz kotów i psów na udar cieplny mogą również cierpieć konie. Zagrożone są przede wszystkim stare i chore zwierzęta. Jednym z objawów udaru u konia jest nadmierna potliwość. Charakterystyczne objawy to także zwisająca głowa oraz słabe lub skurczone mięśnie. Ponadto konie często odmawiają jedzenia podczas udaru cieplnego. Ważnym objawem jest również odwodnienie, którego poziom można łatwo sprawdzić za pomocą tzw. testu fałdów skórnych. Aby to zrobić, weź fałd skóry na szyi lub łopatce konia i delikatnie odciągnij go od ciała. Jeśli fałd skórny trwa dłużej niż 2 sekundy, jest to oznaką łagodnego odwodnienia. Jeśli jednak fałd skórny utrzymuje się dłużej niż 5 sekund, mówi się, że zwierzę jest wyraźnie odwodnione. Podsumowując, najważniejsze objawy udaru cieplnego u konia: obfite pocenie się, opadająca głowa i słabe lub napięte mięśnie, zmęczenie, odmowa jedzenia i odwodnienie. Co zrobić w przypadku udaru cieplnego u zwierząt i ludzi? Osoby, które są nieprzytomne lub majaczące, mają skurcze i mają gorącą, suchą skórę, potrzebują pilnej pomocy. Wezwij karetkę i zabierz osobę do cienia. Nogi osoby powinny być podniesione. Jeśli to możliwe, schłodź osobę zewnętrznie zimnymi okładami lub odrobiną wody. Osoby nieprzytomne należy ułożyć w pozycji bezpiecznej. Zwierzęta należy natychmiast zabrać do weterynarza. >>> Na dworze jest gorąco, a w samochodzie uwięzione jest dziecko lub pies. Czy wolno rozbić szybę? Jeśli objawy nie są zaawansowane, najważniejsze jest jak najszybsze przeniesienie poszkodowanego w chłodne miejsce w cieniu i zapewnienie mu czegoś do picia. W każdym razie należy unikać dalszej ekspozycji na słońce. Niemniej jednak należy wezwać lekarza dyżurnego lub weterynarza i poczekać na fachową pomoc. >>> Złe wieści dla właścicieli zwierząt domowych w Niemczech. Od października za wizytę u weterynarza zapłacą dwa razy więcej
Redakcja 29 października 2018 49 komentarzy Ostatnia aktualizacja: 11 grudnia 2019 Robimy wszystko, co możliwe, by naszemu psu udało się pokonać nieuleczalną chorobę. Wierzymy, że wygramy tę walkę o życie. Jednak psiak cierpi coraz bardziej, a lekarze nie potrafią mu pomóc. Czy to już ten moment, by podjąć decyzję o uśpieniu? Chcielibyśmy, by zwierzę odeszło godnie, by nie czuło przy tym ogromnego bólu. Kiedy uśpić psa? Kiedy przyjdzie nam podjąć tę bolesną decyzję, często szukamy potwierdzenia jej słuszności. Lekarz weterynarii, który musi skrócić cierpienia psa, również potrzebuje akceptacji opiekuna. O tym, jaka to trudna sytuacja, gdy dla zwierzaka nie ma już ratunku, rozmawiamy z dr. Wojciechem Hildebrandem, specjalistą chorób wewnętrznych, onkologiem z Katedry Chorób Wewnętrznych z Kliniką Koni, Psów i Kotów Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Portal Pies: „Przykro mi, ale psa trzeba uśpić”. Jak często mówi Pan to zdanie opiekunom czworonożnych pacjentów, którzy do Pana trafiają? Wojciech Hildebrand: Niestety onkologia charakteryzuje się dużą umieralnością. Trafiają do mnie psy, które można podratować, leczyć paliatywnie, ale w końcu przychodzi moment, gdy muszę opiekunom powiedzieć, że dalsza terapia nie będzie skuteczna, że zwierzę bardzo cierpi, a my nie jesteśmy w stanie mu pomóc. PP: Czy są wyraźne kryteria pozwalające stwierdzić, że taka decyzja jest najlepszym i jedynym rozsądnym rozwiązaniem? WH: Uważam, że jeśli zwierzę jest nieuleczalnie chore, a my nie jesteśmy w stanie zapewnić mu komfortu chorowania, powinniśmy zadecydować o skróceniu mu cierpień i uśpieniu go. PP: Co Pan ma na myśli, mówiąc o „komforcie chorowania”? WH: Chodzi o zlikwidowanie bólu. Zwierzę, tak jak człowiek, ma prawo do posiłku, schronienia i życia bez bólu. PP: A kiedy można uznać, że odmawiamy mu tego prawa? WH: Każdy uważny opiekun widzi, że jego ukochany pies cierpi: mruży oczy, jest apatyczny, nie chce się bawić, ma trudności z poruszaniem się, nie chce jeść – stracił chęć do życia. Czasami skamle, gdy człowiek dotyka bolesnych okolic jego ciała, piszczy, jęczy, później, już widząc, że zbliżamy się do niego, zaczyna wyć. Wszystko zależy od jego charakteru, niektóre psy reagują piskiem nawet na silniejszy powiew powietrza, a zdarzają się osobniki, które przy złamanym zębie nie wykazują żadnej oznaki bólu. PP: Czyli to zależy od indywidualnej wytrzymałości na ból? WH: Także od charakteru i od wychowania. Przecież pies chce być cały czas ze swoim opiekunem. Każdą swoją dysfunkcję może odbierać jako próbę odstawienia go od człowieka. To wynika z atawizmów, gdy zwierzęta chore były eliminowane ze stada. Pies może się zwyczajnie bać, że gdy okaże słabość, opiekun może „coś z nim zrobić”. Takie przypadki są opisywane w literaturze – pies boi się odstawać od dotychczasowego zachowania, bo coś mogłoby się zmienić na niekorzyść. Znaczenie ma oczywiście hierarchia, jaka panuje w domu. Jeśli to on jest najważniejszy, nie będzie robił nic, bo i tak wszyscy skaczą wokół niego. Jeżeli natomiast to opiekun jest w stadzie samcem alfa, zwierzę może wykazywać obawy o swoją przyszłość. W wypadku człowieka powiedzielibyśmy, że „nadrabia miną”. PP: Gdy Pan już wie, że nie jest w stanie zlikwidować bólu u psa, jak informuje Pan o tym jego opiekunów? WH: Od razu staram się uprzedzić właścicieli, że choroba, którą zdiagnozowano, jest nieuleczalna i będzie postępować. Przez jakiś czas będziemy w stanie pomóc psu lekami, ale przyjdzie moment, kiedy nie zlikwidujemy już bólu. Mówiąc to, obserwuję reakcje ludzi. Czasem jest to westchnienie, czasem płacz, a czasem zupełny brak emocji. Dzięki temu mogę stwierdzić, jak silny jest związek uczuciowy opiekuna ze zwierzęciem, i przygotować się na trudną rozmowę. Im więź jest silniejsza, tym rozmowa musi być przeprowadzona delikatniej. Gdy widzę, że opiekunowie są ogromnie zżyci z psem, staram się ich do tego powoli przygotować. PP: Czyli nie mówić wszystkiego już podczas pierwszej wizyty? WH: Czasami zwierzę trzeba uśpić natychmiast. Ale często podejmujemy próby leczenia i właściciele mają tydzień, miesiąc albo kilka tygodni na to, by pogodzili się z tą myślą. Niektóre zwierzęta trafiają do nas w stanie agonalnym, lecz udaje się zaleczyć chorobę i szczęśliwi opiekunowie po pół roku poprawy zapominają, że ich pupil miał zostać uśpiony. Przyzwyczaili się, że zwierzę jest zdrowe. A potem od nowa trzeba przejść tę trudną drogę. PP: Kto podejmuje ostateczną decyzję: lekarz czy właściciel? WH: Musi ją podjąć opiekun, ja mogę tylko sugerować. Zdarza się, chociaż rzadko, że właściciel nie chce uśpić zwierzęcia, mimo że ono cierpi i jest nieuleczalnie chore. Wtedy staram się przekonać, że jednak będzie lepiej dla psa, jeśli go uśpimy, że przestanie cierpieć. Niekiedy muszę się uciekać do argumentów prawnych, tłumacząc, że przedłużanie agonii oznacza znęcanie się nad psem, co jest zagrożone sankcjami prawnymi. Na szczęście w ciągu kilkunastu lat pracy miałem zaledwie kilka takich przypadków. Ale też muszę przyznać, że nie zawsze mam sto procent pewności, iż psa, który do mnie trafił, trzeba uśpić. Bywały takie sytuacje, gdy powoli zaczynałem przygotowywać właściciela do tej myśli. On jednak się upierał i chciał utrzymać psa przy życiu. Okazywało się, że zwierzę żyło jeszcze nawet kilkanaście miesięcy. Dlatego staram się być ostrożny. PP: Bo właściwie wydaje Pan wyrok… WH: Raczej opinię – zdecydowanie wolałbym takie stwierdzenie. PP: Czytałem o przypadkach, gdy zwierzęta miały czuć, że śmierć się zbliża. Był Pan świadkiem takich sytuacji? WH: Nigdy nie odniosłem takiego wrażenia. Ale na pewno zwierzęta odczuwają niepokój, bo przecież bezbłędnie odczytują emocje swojego opiekuna, zmiany chemiczne w jego organizmie, mowę ciała. Gdy rozmawiamy o uśpieniu psa, człowiek zachowuje się inaczej niż zwykle, a pies współodczuwa te negatywne emocje. PP: Śmiertelny zastrzyk. Na czym on polega i co się dzieje ze zwierzęciem, gdy go otrzyma? WH: Jeśli jest wskazanie do eutanazji – a właściwie uśpienia, bo eutanazja z greki oznacza śmierć na życzenie osoby, a zwierzę przecież nie wyraża takiego życzenia – najpierw podaje się psu zastrzyk uspokajający, tak zwaną premedykację. Chyba że jest już nieprzytomny, wtedy od razu można zaaplikować właściwy środek. Ten zaś to nic innego, jak specyfik używany do usypiania zwierząt w czasie zabiegu, tylko że skondensowany – trzy razy silniejszy – w trzy razy większej dawce niż normalnie. Tak więc sumarycznie to prawie 10-krotnie większa dawka niż w wypadku zabiegów chirurgicznych. Zwierzę zasypia jak do zabiegu – najpierw wyłącza się jego świadomość, później ustaje akcja serca i oddychanie… PP: Usypiany pies nie czuje bólu? WH: Nie powinien. Może odczuwać niepokój, ale to jest związane z zastrzykiem podawanym dożylnie. Aby więc tego uniknąć, najpierw podaje się premedykację, co uspokaja zwierzę. PP: Czy zazwyczaj usypia się stare psy? WH: Z wiekiem ryzyko wystąpienia nieuleczalnych chorób jest większe. Ale nowotwory dotykają psy w każdym wieku. Miałem zwierzęta z nowotworami, które przeżyły kilkanaście miesięcy i też trzeba było zadecydować o uśpieniu ich. Zdarzają się osobniki po ciężkich wypadkach. Jakiś czas temu trafił do kliniki młody york, który został przegryziony przez owczarka niemieckiego tak, że miał uszkodzony kręgosłup. To była dramatyczna chwila – ładny, miły, zadbany pies, cała rodzina płakała. Ale nie było ratunku. PP: Pan ma swoje zwierzęta? WH: Mam i domyślam się, do czego pan zmierza. PP: Przeprowadzenie własnego zwierzęcia na tamten świat to podobno jedna z najtrudniejszych chwil dla lekarza weterynarii… WH: Tak, musiałem uśpić własnego psa i żałuję, że czekałem za długo. Kładę to na karb tego, że wtedy byłem jeszcze bardzo młodym lekarzem. Mój pies był cztery lata leczony na niewydolność serca i migotanie przedsionków. W końcu przyszedł taki moment, że miał obrzęki łap i trzeba było skrócić mu męczarnie. Uśpiłem go sam. To był owczarek niemiecki, z którym się wychowałem, razem przeżyliśmy mój ogólniak i studia. Potem zaniosłem go na sekcję zwłok. Chciałem się upewnić, że zrobiłem wszystko, co możliwe. Moi koledzy z przerażeniem stwierdzili, że podjąłem tę decyzję stanowczo za późno! Dlatego wiem, że zwlekanie wcale nie jest dobre. Zatrzymywanie przy sobie cierpiącego zwierzęcia to egoizm – nie wyobrażamy sobie, że ukochanego psa może zabraknąć. Rozmawiał Maciej Sas Jak oceniasz ten artykuł? Kliknij, aby ocenić Średnia ocena / 5. Liczba głosów 322 Brak głosów. Oceń artykuł! KOMENTARZE 49 komentarzy do wpisu „Nie przekraczać progu bólu” Moja 15 letnia Kalina została wczoraj uśpiona, do tej pory nie mogę przestać płakać. Bardzo to przeżywam, była najukochańszym psem pod słońcem, po miesiącu intensywnego leczenia, nie mogła już jeść i chodzić, miała raka nadnercza. W tej całej chorobie przed śmiercią zrobiła nam prezent i jednego dnia wstała na nogi zaczęła jeść i chodzić na spacery, bawić się i tak ponad tydzień..cud..odmówiliśmy operacje (ostateczną próbę ratunku z wysokim ryzykiem) pokazując weterynarzowi, że pies jest w wspaniałej kondycji. Niestety po pewnym czasie choroba wróciła silniejsza, wymioty i biegunka. Wzięłam ją do innego lekarza by mieć pewność, że robię wszystko co mogę by nie cierpiała mimo, że już źle znosiła podróże i samo leczenie. Drastyczna diagnoza „niema na co czekać”- proszę poczekać przed salą – guz nieoperacyjny -przykro nam-co robimy z ciałem? i tu kolejna moja trauma, zawsze myślałam, że Kalinka odejdzie sobie kiedyś naturalnie w śnie i pochowamy ją pod jabłonką w ogródku – niestety mimo tak długiej choroby, nikt z mojej rodziny nie pomyślał by coś przygotować wcześniej, wypieraliśmy to – usłyszałam w przychodni piękne słowo „kremacja” przystałam na to i teraz bardzo żałuję, że jej ciałko jest tam bez opieki ludzi, którzy ją kochali 🙁 Odpowiedz Moj husky zasnal 3 dni temu ,a ja 3 noc nie spie tylko wyje z bolu. Juz sama nie wiem czy to normalne, serce mi pęka ,przepraszam go caly czas I placze. W poniedzialek po kremacji wroci z nami do domu ,moze jak bedzie w domu sie uspokoje. Odpowiedz odszedł mój Despero bokserek. Był w spiaczce zdecydowaliśmy o uśpieniu..to najgorsza decyzja w czy dobrze postapilam. Mam wątpliwości i wyrzuty Cię piesku i tęsknię w wielkim bólu. Odpowiedz Dziś przyjedzie lekarz uśpić moją Sunię. Całą noc się zastanawiałam czy słusznie postępuje. Niestety rak się rozwija w szybkim tempie. Operacja nie jest możliwa bo ona ma 11 lat już a choroba rozrosła się jak kalafior więc nie ma pewności czy się uda wszystko wyciąć, być może są już przerzuty. Od 6 dni nic nie je więc lekarz poradził żeby ukrócić jej cierpienia. Nie ma już energii co kiedyś 🙁 Oj to będzie ciężki dzień i noc…Serce pęka na samą myśl… Odpowiedz Ile zyl Twoj pies od diagnozy, moj pies jeszcze je duzo pije, tyje , bierze sterydy , ma problrm z chodzfnirm nid staje na lape, wirm ze to boli ale jednocześnie widzę jak chce żyć, cieszy się z mojego powrotu do domu jak zawsze, kiedy mu ulżyć? Skąd wiedzieć jak bardzo to boli? Odpowiedz Zależy o który ból pytasz ale ani ból który odczuwa twój piesek ani ból który ty odczujesz po stracie nie jest do zniesienia jedno jest pewne choćby się człowiek nie wiadomo jak do tego przygotował nigdy nie będzie gotów. My podjęliśmy decyzję jeszcze jak nasz piesek był zdrowy że gdyby była taka konieczność to podejmuje jedyną słuszną decyzję jak ratujemy psa to dla psa nie dla siebie a mimo to sama mam wyzuyty czy napewno słusznie zrobiłam moje słoneczko już nie cierpi decyzję musiałam podjąć z nienacka w jednej chwili. Nigdy się nie dowiem czy jego oczy mówiły ratuj mnie dam radę czy dziękuję już nie boli. Wyrazu tych dwuch bursztynów nigdy nie zapomnę tak pełnego miłości spojrzenia. Ból po wyjściu z gabinetu jest nieodczuwalny dopada cię dopiero po chwili kiedy wiesz że twój piesek już z tego gabinetu nie wyjdzie i nie wróci z tobą do domu wtedy ból jest dosłownie fizyczny przeszywa do szpiku kości a ty chcesz wrócić do gabinetu i wykrzyczeć oddajcie mi psa. Ja musiałam uspac mojego tuptusia 11 stycznia minęło już pięć tygodni a nadal kiedy wychodzę na dwór z drugim pieskiem to przytrzymuje drzwi tak jakby miały wyjść oba. Piesek ci nie powie i nie pokaże że nie jest w stanie już wytrzymać bólu przynajmniej mój uparciuszek tak robił a ty nie będziesz do siebie dopuszczać myśli że jest coraz gorzej. Jednak musisz bacznie obserwować swojego pieska i choć będziesz wypierać tę świadomość będziesz wiedzieć że to już że nie jest w stanie więcej znieść. Ja czuję się podle po podjętej decyzji z jednej strony mam świadomość że innej nie mogłam podjąć a z drugiej zastanawiam się czy napewno postąpiła słusznie czy nie mogłam zrobić czegoś innego podać innych leków poszukać innego lekarza. Po prostu czuje się jak kat jak morderca. Wiem że nigdy się z tym nie pogodzę. Niestety obdarowywujem nasze psiaki miłością taką jak one nas bezwarunkową. Moje serce pękło na milion kawałków kiedy podpisywałam zgodę i każdy z tych kawałków boli z osobna. Utrzymuj pieska przy życiu jak długo się da ale obserwuj tylko wtedy się dowiesz że go boli. Odpowiedz Czytam wasze wpisy i serce mi pęka. Znalazłam ta stronę bo mam buldoga amerykańskiego ma 8 i 1/2 roku,jest bardzo chory ma raka i przerzuty, chemia tylko pogorszyła sprawę. Więc skończyłam z tym,bo mój kochany bubi patrzył na mnie bardzo smutno,zaczął tracić zaufanie..przezylam to straszliwie. Od 2 dni przestał jeść tylko pije. Schudł w ciągu 5 dni bardzo. Mam coraz gorsze przeczucie i jest mi strasznie ciężko,dlatego chciałam się dowiedzieć co to jest eutanazja jak przebiega i kiedy podejmujemy właściwie taka decyzję. Jak tylko o tym myślę dostaje paniki i strasznie się boję że go skrzywdze,już cierpię z powodu że w ogóle zgodziłam się na chemoterapie która spowodowała że nowotwór zaczął jeszcze szybciej rosnąć i rzutowac,on mi zaufał i pozwolil a ja Go skazalam na większe cierpienie poniewaz organy wewnętrzne chemia uszkodzila. Jestem zrozpaczona i teraz zmierzam się właśnie z ta decyzja. Czuje się jakby koszmar ogarnął moje życie i mojego najdroższego i ukochanego skarba. Boję się! Odpowiedz Ja mam dziwna sytuację mój pies ma 16 lat i widzę że jest z nim źle juz prawie nie kontaktuje załatwia się pod siebie… zasugerowałam lekarzowi żeby skrócić mu cierpienie, bo mam świadomość i nie chce żeby cierpialala. Weterynarz jednak każe mi czekać i robić dodatkowe badania tj rezonans magnetyczny, przedstawilam swoje obawy w ogóle wprowadzania go w narkoze ale dalej otrzymuje odpowiedź że mam to zrobić i wydaje się mi że tylko po to żeby weterynarz mnial jakąś podkładkę do uśpienia jakby cierpienie nie wystarczalo ? Odpowiedz Moja też się załatwia pod siebie, to że nie kontaktuje i się załatwia pod siebie to jeszcze nie jest tak źle ja bym poczekała (i tak zrobiłam u swojej). Jednak moja teraz ma 17 lat i już prawie nie przesypia nocy, ciągle się budzi ostatnio nawet juz lezec nie chce tylko chwilę poleży i koniec próbuje wstać więc szczeka wołając nas bo sama wstać nie umie, chodzić ledwie chodzi, siedzieć jej ciężko i sama już nie wstanie. Jest to coraz większa męczarnia i dla niej i dla nas bo razem z nią nie przesypiamy nocy ponieważ jak szczeka to zawsze ktoś idzie do niej czy to ją położyć i posiedzieć z nią czy na siku wyjść. Serce behawiorysty mówi żeby się przygotować i chociaż zacząć z rodziną rozmowę o uśpieniu, a serce właściciela ma nadzieję że zaraz jej się polepszy więc ten moment uśpienia i wogóle rozmowy o tym chce przesunąć w czasie ile się da. 🙁 Odpowiedz Aleksandra, pozegnalismy naszego pieska, w podobnej sytuacji. Daj swojemu psu dobra smierc. Zasluzyl. Odpowiedz Ja spędzam wiele czasu z Fluffy kocham ją jak siostrę. Dla Was właściciele chotych piesków wielkie gratulacje, że potrafiliście oddać swojego przyjaciela na inny świat. Nie widzicie już swoich psiaków, byli Hugo, Mindy naprawdę długowieczne psiaki oraz te młode, ale zapewniam Was i obiecuję Wam, że Mindy i Hugo zawsze będą z Wami. Ktoś pisał, że psiak mu się śni. Jeśli zdasz sobie sprawę z tego, że śnisz możesz pokierować fabułą snu. Więc pogadajcie w tym śnie szczerze z pupilem, na pewno poczujecie się wiele lepiej. Tacy właściciele są dla mnie jak powstańcy: podziwiam, bo ja bym tak nie potrafiła. Śpij Aniołku Roxsiku. Śpij Aniołku Mindy. Śpij Aniołku Hugo. Was też kochani podziwiam. Odpowiedz 10 lip a 020 Musialem podjac decyzje uspienie mojego kochanego Davosa. Ciezka decyzja podjeta z placzem I wyzutami ,ale mysle, ze nie bylo in ego wyjscis. Jest to straszna wydac wyrok na swego przyjaciella. Minelo dwa Dni po smierc Davosa jest MI go Bardzo brak jego towarzystwa I uczucia jakim mnie dazyl. Odpowiedz Też musiałam uśpić mojego skarba miał 16 lat i był bardzo chory. Oczka miał takie smutne. Strasznie mi go brakuje cały czas myślę czy dobrze zrobilam… Poszłabym do niego za tęczowy most zobaczyć tą śliczną mordunie. Odpowiedz One tam na nas czekają, i zamerdają ogonem jak tam przyjdziemy. Odpowiedz Wczoraj uśpiłam mojego ukochanego Lakusia. Płaczę gdy to na serce miał przerost komory lewej i zwyrodnienie zastawek. Żył z nami 16 lat i 3 miesiące. Jeszcze miesiąc temu był żywy , radosny i miał apetyt. Z dnia na dzień nastąpiło załamanie organizmu i było coraz gorzej. 2 dni temu przestał wogole jeść , wymiotował. Dostał kroplówkę ,a dziś w nocy szukał miejsca zachowywał się nienaturalnie, piszczał , skomlał, widać było że cierpi. O 3 w nocy pojechalśmy do weterynarza, który stwierdził, że chyba miał udar. I nie żałuję bo skrócilam jego męki, bo na nie nie spokojnie. Odpowiedz Dwie godziny temu umarł nasz Stasiu. Tłumacze sobie, ze tak musiało się stać. Ze uśpienie go było jedyna możliwa drogą aby mu ulżyć w cierpieniu. Był wspaniałym, czułym, mądrym psem. Nie miał nawet 6 lat. Skręt jelit i żołądka. Jedna godzina. I pustka wielka. Trudno to opisać. Ktoś może powiedzieć, ze to tylko pies…. Boje się nocy. Odpowiedz Bardzo dziś straciłam naszą sunię,grzeczny,kochany piesek,oddany, było ją uśpić,była bardzo chora,ale nie mogę się z tym pogodzić,cały czas myślę,że może można było jeszcze ją staruszką, lat,przyszłaszła do nas nie wiadomo skąd i została i dała nam tyle radości…Teraz pozostał żal i łzy?? Odpowiedz Dwie godziny temu umarł nasz Stasiu. Tłumacze sobie, ze tak musiało się stać. Ze uśpienie go było jedyna możliwa drogą aby mu ulżyć w cierpieniu. Był wspaniałym, czułym, mądrym psem. Nie miał nawet 6 lat. Skręt jelit i żołądka. Jedna godzina. I pustka wielka. Trudno to opisać. Ktoś może powiedzieć, ze to tylko pies…. Boje się nocy. Odpowiedz witam ciągle szukam dla siebie usprawiedliwienia -czy podjęłam słuszną decyzję by dać uśpić mojego psa,który żył 14 lat i trzy miesiące rasa amstaf .Po przeczytaniu tego artykułu jest mi lżej ,chodz nie do końca ale wiem z moich obserwacji bardzo żle się już czuł jego oczy dosłownie wołały o pomoc miał tak zapłakane jakby dosłownie zaropiałe mycie nie pomagało ogon kochanego był tak skulony….jakbym go maltretowała jakby ze strachu.. przez najgorsze 3 dni obserwowałam go każdą chwilę każdy jego ruch i nie mogłam juz dłużej znieść jego z nim patrzyłam obserwowałam ale niestety nic nie przekonywało mnie by odwrócić moja decyzje,co prawda lekarz proponował mi jego uśpienie 2 razy a ja mu tylko przedłużałam trzymałam go do końca w tej dobie złego czasu tej pandemi ale byłam przy nim na parkingu samochodowym bo dalej mnie nie puscili ,głaskałam ,calowałam i płakałam ale nawet nie wiem jaki był moj wiem że męczę się ze swoim sumieniem czy mogłam jeszcze dać mu żyć ,myślę że jeszcze dotrwał by moich urodzin więcej by żył boję się że to ja bezpodstawnie skróciłam życie mojego przyjaciela. Odpowiedz Nasz psiak ma ogromne trudności z oddychaniem. York-biewer, nie miał łatwego życia. Od kiedy jest z nami wiedzie dobre życie. Ale kłopoty z oddychaniem pogłębiają się. To młody pies, ale był bardzo zaniedbany i niepotrzebny nikomu. Pokochaliśmy go bardzo a teraz przykro patrzeć jak walczy o każdy oddech. Tchawica ma przelot 1mmx2mm. Serce mi pęka. Odpowiedz Bardzo to przykre. Serdecznie współczuję Odpowiedz Wczoraj uspiłam Sonię, fantastyczną, kochaną Westkę Była z nami od ponad 8 lat. Cudowna, frywolna, łakoma, rządzicielka, a na drugie miala Cykoria… Od stycznia wymioty, biegunka = diagnoza: siadły nerki Nasz „tłuścioch” z 9 kg zjechachał do Leki, wlewy , lekka poprawa , waga 6,8 Przez 3 m-ce codziennie wlewy, kupa tabletek i kroplówki, już przez skórę, żyłki, jak u chomika, nie dawały rady Mocna dieta tylko renal Od czterech dni nic nie chce jeść, spacer, 2, 3 metry…. odchodzi, chudnie, nawet zakazane rzeczy Jej nie smakują Wielki ból, nie możemy Jej już więcej pomóc. Przyjechała zaprzyjaźnina lekarka Przytuliłyśmy naszego Sonika, odchodząc była u mnie na kolanach, w uszko szeptałam Jej, jaka jest kochana i fantastyczna i tuliłam mocno, ale nie za mocno Dziś już Jej nie ma , śpi w ogrodzie, Jej towarzysz jest zagubiony, a my jesteśmy po prostu rozbici Zrobiło się pusto Odpowiedz To juz 1 rok i 10 miesiecy jak odeszla moja 18 lat i uspilem tego malego dzis placze i widze ja zwariowac. Za nikim tak nie plakalem w zyciu choc mam 62 lata nie moge dojsc do siebie po stracie tej psiny. Odpowiedz ❤ BARDZO Panu współczuję z powodu odejścia Mindy Odpowiedz Strasznie zlote szczescie ma 12,5 roku i problemy z tylnymi łapkami. Dzis poraz pierwszy zajrzalam na taki temat. Nie wiem jak to przezyjemy. Tak strasznie ja kochamy a ona nas. Odpowiedz Moja Abi lat i też problem z kręgosłupem łapki się rozjeżdżają…. Odpowiedz Biedna Mindy… Ja spędzam wiele czasu z Fluffy i na samą myśl, że może jej nie być łzy napływają mi do oczu. Odpowiedz moja Lola ma 15 lat i raka piersi , widzę postęp choroby i płacze bo nie mogę podjąć decyzji o eutanazji. Mój poprzedni pies żył że mną 16 lat- uspilam go z powodu choroby i do dziś mam wyrzuty sumienia ., że może za wcześnie,.. Jak się z tym pogodzić? Odpowiedz Witam, ja dwa dni temu musiałam podjąć tę straszna decyzję i uśpić moją najlepszą przyjaciółkę z którą spędziłam przeszło 16 lat życia. Nowotwór sutka był tak rozległy, sączący że w ostatnich dniach psinka leżała, nie miala apetytu, ledwo wychodziła za swoją potrzebą. Zwlekałam z tą decyzją od 2 mscy lecz jak powiedział wet nie ma co przedłużać cierpienia… Ona już nie cierpi za to ja bardzo… Była taka śliczna i kochana, mądra,radosna… Wiem że nic nie ukoi tej pustki i bólu… Odpowiedz bardzo współczuję Odpowiedz Dzisiaj usypiałam mojego psa i z bólem serca stwierdzam, że była to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć …doktor od razu podał zastrzyk „śmierci”, pies w sekundzie przestał oddychać, już go nie było. Patrząc na to jak cierpiał przez ostatnie dni uważam że zrobiłam dobrze, pies umarł przy właścicielu, nie w samotności …w takich momentach należy odejść od ludzkiego egoizmu i pomyśleć o psie. Odpowiedz Wlasnie jestem przed podjeciem takiej decyzji 🙁 Pies 15 lat 2 mies. Na oko nie widac ze cos mu jest, ale ja go znam no i tez ma swoje dolegliwosci… To kwestia czasu, niestety. Odpowiedz Witam .wczoraj musielismy podjac to straszna uspic naszego pieska huga byl z nami 10lat horowal na raka walczylismy chemia przez 3miesiace ale niestety hugo ostatnio bardzo cierpial nie moglismy na to pozwolic , strasznie boli ze juz go niema ale nie cierpi . Odpowiedz Ja musiałem podjąć decyzję o eutanazji mojego kochanego cocer spaniela, który miał tylko 5,5 roku w sobotę. Na razie wogóle nie mogę dojść do siebie. Wszędzie go widzę, śnię o nim, czuję – rodzina ma ze mną mały kontakt. Biegał sobie po działce i poleciał za suka i zginął na 7 dni a po 7 dniach szukania znalazł go pewien Pan przejeżdżający. Nie wiem co się stało ale miał strzaskane stawy 2 nóg i uszkodzone 3 nogi i zaawansowana martwicę i sepsę. Wydał bym wiele pieniędzy aby go ratowac i zawiozłem do kliniki ale po 1 dniu Pani wprost powiedziała, ze mimo wydania pieniędzy szanse są bardzo małe – długotrwałe leczenie i bardzo bolesne w cierpieniach dla psa. Chciałem być przy nim przy uśpieniu aby odszedł w gronie najbliższych. Jak mnie zauważył to chciał się podnieść i wył z bólu a ja płakałem. Zostałem z nim jeszcze długo po jego śmierci. Nigdy nie przeżywałem takiej traumy nawet jak umierali ludzie – wiem, że to egoistyczne ale to co nas łączyło to tego nie da się opisać. Zawsze się rosumieliśmy. Moja żona jako terapię kupuje mi nowego szczeniaka. Ja tak fiksuję, że wystawiam miskę z karmą dla niego. Śpij w spokoju Roxsiku. Odpowiedz Mój piesek dziś odszedł nie mogę sobie poradzić sama ze sobą tak To boli jak mnie Serce z rozpaczy boli jak by miało mi rozerwać, trzabyło uspać pieska bardzo męczył się był osowiały taki chory weterynarz robił wszystko żeby go podtrzymać przy życiu ale nie udało się???????? śpij w spokoju moja Perełko nigdy Cię nie zapomnę. Pozdrawiam tych ludzi co to samo przeżywali i wiedzą jak to jest i Pana Doktora Weterynarii. Odpowiedz bardzo mi przykro… Odpowiedz Jestem z tych co nie płaczą ale od wczoraj się to kochanego pieska dał mi oraz mojej rodzinie wspaniałe i nadal jest członkiem naszej raka płuc ma 16 lat do tego problem z kręgosłupem i już nie słyszy ale wyglada jak mi się pogodzić z tym ze dziś jest a jutro już jej nie zobaczę w domu cieszącej się na mój widok albo biegającej w straszne ale trzeba pogodzić i podjąć rozsądna możemy myśleć tylko o patrzę na jej oczka to widzę smutek i ból i wiem ze najlepszym rozwiązaniem będzie jak odejdzie teraz:(To bardzo przykre i serce mi pęka:(Pozdrawiam serdecznie wszystkich Was i chce powiedzieć tylko ze kiedyś się z nimi spotkamy:)Dziekuje Boże za to ze dałeś nam te stworzenia które czuja i kochają tak jak my:)Panie Doktorze Dziekuje również Panu za tak mądry artykuł. Odpowiedz Ja po ukochanej kotce płakałam dłużej niż po mężu, po kocurze dłużej niż po mamie, pewnie to nienormalne, moze dlatego, ze nie mam dzieci ani rodzeństwa a te zwierzaki były moją rodziną: kochały bezwarunkowo Odpowiedz Współczuję Pani tego okropnego bólu. Odpowiedz Przy pana wspomnieniach i przeżyciach się popłakałam! spojrzałam na swojego 13letniego setera i nie chciał by pan mnie zobaczyć…..Serdecznie współczuję Odpowiedz Witam Mam suczke Diana, ma ona 16 lat. Jest głucha, ślepa, ma chora wątroba, artroze i cukrzycę dostaje 2 razy dziennie insulinę. Chodzi na długie spacery , mniej je ale lubi jeść to wszystko co my jemy , więcej śpi ale wieczorami jest aktywna i tak się kochamy że nie wyobrażamy sobie abym mogła ja uśpić. Jeżeli odejdzie to na moich rękach ale myślę że jeszcze długo z nami będzie… Odpowiedz Od kilku dni moj 10letni pzyjaciel ma zdiagnozowana chorobę serca . Nie wiem czy dobrze robię że chce go ratować weterynarz mówił że jeżeli nie bedzie lykal tabletek to trzeba będzie go uśpić. On narazie je lyka ale jezt ciężko mi patrzeć na niego próbuje chodzić za mną wszędzie chodz ma problem . Nie chcę go uśpić ale i nie chce mu przedłużać cierpień. Odpowiedz Dziś smutek i płacz po 12 latach odszedła nasza tina była chora na raka bardzo śie meczyła muśieliśmy podjąć tą straszną decyzje czy zostawić ja i żeby śie męczyła czy uspać wybraliśmy dla niej teczowy most to prawdziwy przyjaćiel człowieka,/dużo przedtem czytałem czy pies czuje bul przy usypianiu wszedzie piszą że nie bo to chyba wypowiedz weterynarzy a fakty wyglądają inaczej pies dostał głupiego jaśia to tylko przymracza jak dostał ostateczny zastrzyk za piszczał takie eutanazje powinni zakazać ustawowo powinna być pełna narkoza po śmierci miał zgryz zębów muśiało go boleć Odpowiedz Co to jest „tęczowy most”? Mojego skarba sama zawizłam do eutanazji jak po tygodniu różnych zabiegów 3ech lekarzy potwierdziło diagnoze i stan był tragiczny Odpowiedz Byłam przy nim cały czas do konca, zasnął z otwartymi oczamii do konca mruczał; taki kotek Odpowiedz Od zawsze miałam psy ale odchodziły same. Jeszcze niedawno były w domu trzy. 22 lutego musiałam pożegnać moją ukochaną Ami. Od dwóch lat cierpiała na różne dolegliwości ale była pod stałą kontrolą lekarzy weterynarii i czuła się dobrze. W listopadzie nagle straciła wzrok. Morfologia i biochemia wyszły tragicznie, nerki nie pracowały dobrze. Po USG okazało się, że w źołądku, trzusce są guzy a w pęcherzu kamień. Jeszcze w lipcu miała robione badanie ultrosonograficzne i kamień w woreczku leczony od roku się zmniejszył. Jeszcze latem miała dużo siły i nic nie zwiastowało tragedii. W najczarniejszym scenariuszu nie przypuszczałam, że tak szybko odejdzie. Miała tylko 11 lat i 7 miesięcy. Takie małe psy doźywają do 18 i 20. Przez 3 miesiące robiliśmy wszystko co było moźliwe. Ona nie cierpiała i bardzo chciała źyć. Nie myślało się wtedy o pieniądzach. Niestety choroba postępowała . Doszło do wysadzenia gałki ocznej i jej pęknięcia. Jechałam do kliniki z nadzieją na cud. Kiedy pani doktor wyjaśniła sytuację nie było na co czekać. Byłam w szoku. Pani doktor odradziła nam pozostanie z psem do końca. Byłam tylko przy dwóch pierwszych zastrzykach po których już nie wiedziała kto przy niej jest. Teraz tego ogromnie źałuję. Nikt z nas nie umierał i nie wiemy, co się do nas skremowana w był zwykły kundel, a one rzekomo zdrowe. Nie mogę sobie poradzić z jej odejściem. Tak bardzo jej brakuje. Tęsknota jest nie do zniesienia. Byłam pewna, że będzie z nami co najmniej 5 lat. Dwa pozostałe są przekonane ale jeden nie zastąpi drugiego ? Odpowiedz bardzo współczuję Odpowiedz moj husky ma 12 lat i raka odbytu jutro bedzie umieral ja płacze Odpowiedz Leave a Reply O AUTORZE Redakcja Nasza redakcja składa się z ekspertów w dziecinie kynologii. Behawioryści, lekarze weterynarii i pasjonaci psów. Z nami masz pewność, że czytasz sprawdzone informacje, dzięki który jeszcze lepiej możesz opiekować się swoim pupilem. Zobacz wszystkie artykuły Nie przegap nowych porad! Wyślemy Ci email z nowymi artykułami. Najnowsze artykuły PRZECZYTAJ WIĘCEJ CIEKAWYCH ARTYKUŁÓW Ciekawostki Redakcja Ciekawostki Redakcja Zdrowie Redakcja Zdrowie Gruby, chudszy… szczupły Z powodu nadwagi i otyłości cierpią domowe zwierzęta. Przekarmiamy je w imię źle pojętej miłości. Redakcja RASY PSÓW
PIESKIE ŻYCIE, CZYLI – NIE DLA PSA … SŁOŃCE … Zbliżający się sezon letni, który nam - ludziom - radośnie kojarzy się z korzystaniem z pakietu dobrodziejstw oferowanych przez aurę, dla naszych czworonogów stanowi często okres mało przyjemny i trudny do przetrwania. Zasadniczym powodem tych rozbieżności jest odmienny sposób radzenia sobie z nadmiarem ciepła pobieranego ze środowiska przez nas- ludzi od naszych czworonożnych przyjaciół. Aby w pełni zrozumieć zakres niebezpieczeństwa wynikającego z łatwości, z jaką nasz pupil może nabawić się porażenia, konieczne jest zrozumienie podstawowego mechanizmu zawiadującego termoregulacją. Otóż, podczas kiedy człowiek emituje nadmiar ciepła za pomocą szeregu gruczołów potowych znajdujących się w skórze, pies dysponuje bardzo ograniczonym spektrum regulacji termicznej. Nie posiada on gruczołów potowych, poprzez które w naturalny sposób schładzałby organizm. Jedynym sposobem jakim dysponuje nasz pupil, jest odparowywanie wody poprzez jamę ustną, odbywające się poprzez znane nam „ziajanie”. Jest to stosunkowo niewielka powierzchnia w odniesieniu do masy ciała psa, stąd też skłonności do przegrzewania są niewspółmierne w porównaniu z człowiekiem. Efektem tego jest fakt, iż już stosunkowo niewysoka dla nas temperatura otoczenia, jaką jest np. 25-30 C dla naszego czworonoga stanowić może temperaturę zagrażającą jego zdrowiu. Fakt ten wymaga podkreślenia głównie z uwagi na to, że problem udaru kojarzony jest w ostatnim czasie z sytuacjami zamykania psów w nagrzanych samochodach. Tymczasem, problem ten, niezwykle z resztą istotny i słusznie nagłaśniany medialnie, stanowi ekstremalny już przykład braku odpowiedzialności oraz bezmyślności ludzkiej. Każdy organizm eksponowany na działanie nadmiaru ciepła oraz intensywnych promieni słonecznych, narażony jest na nieprzyjemne, a wręcz niebezpieczne skutki w postaci udaru cieplnego. Pod pojęciem udaru rozumiemy szereg zaburzeń, które wynikają głównie z niewydolności oddechowej i krążeniowej. Do najbardziej niebezpiecznych należy zapalenie opon mózgowych spowodowane ich wcześniejszym przekrwieniem a w efekcie stanem zapalnym; zasadniczą przyczyną tej dolegliwości jest przegrzanie głowy. OBJAWY UDARU: Symptomami, które powinny zwrócić naszą uwagę i zmobilizować do natychmiastowych działań są między innymi: nadmierne ziajanie i ślinotok spłycenie oddechu i jego nieregularny rytm suchość śluzówek (wargi, nos, zaciemnienie języka oraz dziąseł) wysoka temperatura ciała (temperatura fizjologiczna waha się od ok 37,5-38,5 °C) reakcje ze strony układu pokarmowego (wymioty, biegunka) drgawki, omdlenia, utrata przytomności lub osłabienie psa Istnieje jednak szereg objawów wtórnych, które są spowodowane nadmiernym odparowaniem wody z organizmu zwierzęcia prowadzącego do odwodnienia. Dochodzi wówczas do zaburzeń krążeniowych wynikających z zagęszczenia krwi (zjawisko hipowolemiczne); efektem tego zjawiska jest spowolnienie krążenia krwi w naczyniach obwodowych doprowadzające do niedotlenienia i w efekcie, do zamierania komórek a także do zaburzeń metabolicznych na poziomie komórkowym, mogących doprowadzić do śmierci zwierzęcia. Niebezpieczeństwo udaru dotyczyć może każdego psa, niemniej istnieje tzw. „grupa podwyższonego ryzyka”, na którą pragniemy zwrócić uwagę Państwa. Szczególnie narażone na przegrzanie są: psy o obniżonej kondycji fizycznej(chore, weterani, suki ciężarne, psy otyłe) szczenięta, które szybciej przegrzewają się z uwagi na mniejsza wydajność powierzchni schładzania organizmu (mniejszy język) rasy brachycefaliczne (buldogi, boksery czy mopsy), o krótkich przewodach nosowych są narażone na szybkie ich wysuszenie i w efekcie przegrzanie oraz odwodnienie organizmu psy posiadające bujną szatę psy o ciemnej- czarnej sierści psy eksponowane na nadmiar ciepła lub emisję promieni słonecznych – umieszczone w boksach, budach, pozbawione możliwości schronienia się przed ciepłem W myśl zasady, że zawsze lepiej jest zapobiegać niż leczyć, pragniemy zwrócić uwagę Państwa na kilka aspektów, które pomogą uniknąć niebezpieczeństwa udaru cieplnego. Nadrzędnym i wiodącym działaniem jest chronienie psa przed ekspozycją na wysoką temperaturę oraz nasłonecznienie. Aby temu sprostać należy pamiętać o kilku podstawowych działaniach: Unikamy wyprowadzania psów podczas upałów; staramy się aby spacery miały miejsce wczesnym rankiem lub wieczorem, kiedy temperatura jest nieco niższa Unikamy pełnego nasłonecznienia; jeśli pies musi przebywać na wolnym powietrzu, zapewniamy mu dostęp do miejsc zacienionych Dbamy o to, aby pupil miał stały dostęp do chłodnej, najlepiej zmineralizowanej, niegazowanej wody W przypadku psów ras posiadających bujną szatę przeprowadzamy przed sezonem letnim zabiegi mające na celu zmniejszenie jej obfitości (strzyżenie, trymowanie) Ograniczamy aktywność ruchową psa podczas upałów; jeśli już udajemy się na spacer, pamiętamy o zabraniu wody oraz miski. Staramy się wybierać miejsca zacienione, nie eksponowane na promienie słoneczne Jeśli pies musi nosić kaganiec, dbamy o to by był to model w którym swobodnie może napić się wody oraz otwierać pysk w celu schładzania. W upalne dni nie zalecamy stosowania kagańców weterynaryjnych, które ciasno oplatają pysk uniemożliwiając prawidłowy proces chłodzenie. Nie są również zalecane kagańce zabudowane wykonane ze skóry, które mogą powodować odparzenia kufy. W czasie pobytu przy akwenach wodnych zachęcamy psa do wchodzenia do wody lub samodzielnie staramy się namaczać mu sierść. Podczas plażowania zwracamy uwagę na to, aby nasz pupil nie przebywał zbyt długo na słońcu, nawet jeśli on sam nie wykazuje inicjatywy do szukania cienia. Jeśli pomimo podjętych starań dojdzie do sytuacji, że zauważymy jakiekolwiek niepokojące objawy mogące świadczyć o tym, że nasz piesek mógł ulec udarowi cieplnemu, natychmiast powinniśmy podjąć działania mające na celu zniwelowanie niepożądanych skutków i powstrzymanie niepożądanych następstw. Przede wszystkim umieszczamy psa w chłodnym, zacienionym miejscu i robimy mu okłady z mokrego ręcznika w okolicy karku, głowy oraz podbrzusza. Pamiętajmy, że nie stosujemy metod gwałtownego schładzania psa, (wrzucanie do lodowatej wody, bardzo zimne okłady itp.) gdyż efektem takich działań może być szok termiczny. Poimy psa zmineralizowaną niegazowaną wodą lub elektrolitami; zwracamy uwagę na to, aby nie aplikować zwierzęciu płynów w sposób zagrażający jego życiu, np. poprzez ich wlewanie do jamy ustnej wbrew woli psa. Możemy też podać do lizania kostkę lodu. Podkreślamy, że podjęte przez nas działania mają jedynie charakter prewencyjny i ukierunkowane są na udzielenie psu pierwszej, niezbędnej pomocy, ukierunkowanej wyłącznie na powstrzymanie postępu niepożądanych skutków. ZAWSZE, KOLEJNYM KROKIEM JEST JAK NAJSZYBSZA KONSULTACJA Z WETERYNARZEM, KTÓRY PODEJMIE DECYZJĘ O DALSZYM LECZENIU I DO NIEJ STANOWCZO ZACHĘCAMY !!!!
Przebywając na co dzień z psem, jesteśmy w stanie bez trudu rozpoznać jego nastrój. Pierwsze objawy choroby natychmiast zwiększają naszą czujność. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę z tego, który narząd naszego pupila niedomaga. Po czym poznać, że przyczyną złego samopoczucia niewydolność nerek u psa? W przypadku tej choroby czas jej rozpoznania i rozpoczęcia leczenia jest niezwykle istotny. Jak postępować z psem w przypadku wykrycia tej choroby? 1. Czym jest niewydolność nerek u psa? 2. Chore nerki u psa – co może je powodować? 3. Niewydolność nerek u psa – objawy 4. Badania dodatkowe 5. Co można zrobić, kiedy choroba jest potwierdzona? 6. Co podawać do jedzenia? Czym jest niewydolność nerek u psa? O niewydolności nerek możemy mówić w przypadku, kiedy 75% ich struktury jest uszkodzone. Oznacza to, że wyłączona z działania jest większa część nerek, dlatego nasze postępowanie musi być szybkie i skuteczne, by ochronić pozostałą część narządu przed zniszczeniami. Choroba może występować w postaci ostrej lub przewlekłej. Przewlekła niewydolność nerek potrafi rozwijać się niezauważona miesiącami, a nawet latami. Jest to niezwykle niebezpieczne, gdyż pies w żaden sposób nie pokazuje nam, że coś jest nie w porządku, a nasza czujność jest uśpiona. Z kolei ostra niewydolność nerek u psa to objawy, które szybko się pojawiają i szybko postępują. Chore nerki u psa – co może je powodować? Wyjątkowo niebezpieczne jest przyjęcie szkodliwych substancji. Wbrew pozorom nie są to wcale rzadkie przypadki. Psy sporą część czasu przeznaczają na węszenie. Zdarza się, że gdy tylko coś znajdą, natychmiast chcą to polizać lub zjeść. Niestety w przypadku wielu substancji chemicznych, taki nawyk może być zgubny. Większość środków chemicznych może spowodować niewydolność nerek u psa. Należy uważać, by w miejscu, gdzie pies swobodnie się porusza, nie były pozostawione pojemniki z rozpuszczalnikami, środkami ochrony roślin lub np. płynem do chłodnic. Polizanie takich substancji może w szybkim tempie uszkodzić nerki naszego czworonoga. Podobne konsekwencje ma przyjęcie niektórych leków. Działanie takie ma ibuprofen – składnik bardzo popularnych leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych dla ludzi. Przyczyną ostrej niewydolności nerek może być też np. pokąsanie przez jadowite węże lub żmije, ale nie tylko. Niebezpieczne jest również zmniejszenie przepływu krwi przez nerki. Do takiego stanu może doprowadzić np. odwodnienie, wstrząs, udar cieplny, oparzenie, czy krwotok. To jedynie przykłady czynników, które zagrażają prawidłowej pracy nerek i mogą wywołać ich ostrą niewydolność. Zupełnie inne są przyczyny wystąpienia przewlekłej niewydolności nerek. Tutaj wpływ mogą mieć choroby układowe (jak np. toczeń rumieniowy, czy zapalenie naczyń), zatrzymanie odpływu moczu z pęcherza moczowego, amyloidoza nerek, kamica nerek, nowotwory lub choroby zakaźne ( leptospiroza, babeszioza). Nie można zapomnieć o zaburzeniach rozwojowych, takich jak torbiele nerek, dysplazja nerek lub też ich niedorozwój. Niewydolność nerek u psa – objawy Jeśli chodzi o chore nerki u psa, objawy są niespecyficzne. Najczęściej jest to niechęć do jedzenia, posmutnienie, a nawet wymioty, czy biegunka, jednak mogą się one pojawić w przypadku wielu dolegliwości. Co innego, jeżeli zaobserwujemy owrzodzenia w jamie ustnej naszego pupila lub poczujemy charakterystyczny mocznicowy oddech – wtedy choroba nerek jest pierwszą, jaka przychodzi nam na myśl. Kolejną rzeczą, jaką możemy zaobserwować, jest znaczne osłabienie psa i rozjaśnienie jego śluzówek – jest to znak świadczący o obniżeniu ilości czerwonych krwinek. Tym samym organizm nie jest właściwie natleniony, a zwierzę jest słabe. Jeżeli taki stan potwierdzi się w morfologii, jest to informacja dla lekarza o stopniu zaawansowania choroby i konieczności wprowadzenia dodatkowego leczenia. W przypadku przewlekłej niewydolności nerek gorsze samopoczucie psa narasta stopniowo, a objawy nie zawsze naprowadzają nas od razu na problemy z nerkami. Inaczej jest w przypadku ich ostrej niewydolności – tu objawy pojawiają się szybko i są intensywne. Badania dodatkowe Podejrzewasz niewydolność nerek u psa? Leczenie rozpocznij od konsultacji w gabinecie weterynaryjnym. Ponieważ nie u każdego psa wszystkie objawy będą wyrażone, a do tego są one mało specyficzne, jedynie badania dodatkowe pomogą w ustaleniu pewnego rozpoznania. Najbardziej specyficzne jest badanie krwi. Można zbadać kilka różnych parametrów, które pokażą nam, czy mamy do czynienia z chorymi nerkami u psa. Podczas badania krwi możemy wykonać morfologię, a także uwzględnić wiele parametrów biochemicznych, dzięki czemu uzyskujemy szeroki obraz funkcjonowania organizmu i wiemy, na jakie szczegóły należy zwrócić uwagę podczas leczenia. Lekarz może również zlecić badanie moczu psa. Takie badanie pokazuje nie tylko zdolność do jego zagęszczania (co jest niezwykle istotne przy ocenie stopnia zaawansowania choroby), ale również poznajemy jego skład. Wiele komórek pojawiających się w moczu, może naprowadzić lekarza na przyczynę złego samopoczucia psa. Warto wiedzieć, że w tym badaniu możemy wykryć komórki pochodzenia nerkowego (których nie powinno być w moczu zdrowego zwierzęcia), ale również komórki świadczące o zapaleniu pęcherza lub też kryształy, które mogą stanowić pierwotną przyczynę choroby nerek. Kolejnym badanie pomocnym w diagnostyce chorób nerek jest USG jamy brzusznej. Takie badanie odpowie lekarzowi na pytanie, jak duże są nerki, czy są podobnej wielkości i jaka jest ich struktura wewnętrzna. Badanie to jest o tyle pomocne, że wynik uzyskujemy od razu, dzięki temu nie opóźniamy wprowadzenia prawidłowego leczenia zwierzęcia. Łatwiej też jest lekarzowi określić rokowanie. Co można zrobić, kiedy choroba jest potwierdzona? Ostra, czy przewlekła – w przypadku niewydolności nerek u psa, leczenie powinno być wprowadzone jak najprędzej. Przede wszystkim, jeżeli wiemy, że nerki zostały uszkodzone środkami chemicznymi, należy starać się je zneutralizować lub spowodować zmniejszenie ich wchłaniania. Oczywiście wszystko zależy od czasu, jaki minął od przyjęcia niebezpiecznej substancji. Jeśli choroba nerek została spowodowana innym zaburzeniem, konieczne jest jego leczenie – w innym wypadku leczenie samych nerek nie będzie efektywne. Nie zawsze jesteśmy w stanie całkowicie wyleczyć chore nerki u psa. Ważne jest jednak podjęcie jak najszybszych działań, by odciążyć organizm i ochronić pozostałą, sprawnie funkcjonującą część narządu. Wydłuży to życie psa i poprawi jego komfort. Podczas leczenia istotne jest usunięcie nadmiaru mocznika i kreatyniny z organizmu, a także wyrównanie zaburzeń elektrolitowych. W wielu przypadkach, leczenie chorych nerek opiera się na podawaniu odpowiednich płynów dożylnie. Równie istotne jest poprawienie przepływu krwi przez nerki. Można to osiągnąć poprzez podawanie odpowiednich preparatów, które rozszerzają naczynia krwionośne i tym samym korygują zbyt wysokie ciśnienie krwi. Ważne jest też stosowanie leków łagodzących nieprzyjemne objawy u psa. Leki przeciwwymiotne lub obniżające kwasowość żołądka mogą być niezbędne, by poprawić komfort zwierzęcia i przywrócić mu apetyt. Jeżeli morfologia wskazuje na obniżenie ilości czerwonych krwinek, istotne jest podawanie leków stymulujących ich powstawanie oraz regularne kontrole ich ilości. Kiedy pies dojdzie do siebie na tyle, by przyjmować pokarm, warto do leczenia włączyć suplementy, mające za zadanie poprawę kondycji nerek. Wtedy też należy rozpocząć kontrolę przyjmowania fosforu przez zwierzę. Można to osiągnąć przez zmniejszenie jego ilości w pokarmie lub stosując środki wiążące fosfor w jelitach. Jeżeli stan czworonoga jest poważny, a leczenie nie przynosi spodziewanych efektów, lekarz może zaproponować dializę. Jest to leczenie możliwe tylko w wybranych ośrodkach, po wcześniejszej konsultacji ze specjalistą. Nie każdy zwierzak kwalifikuje się do takiej terapii, warto jednak zasięgnąć opinii specjalisty, by inną metodą spróbować walczyć z chorobą nerek u psa. Co podawać do jedzenia? Dobierając dietę dla chorego psa, musimy mieć na uwadze nie tylko zapewnienie mu odpowiedniej ilości kalorii, ale również właściwej proporcji składników. W przypadku niewydolności nerek ważne jest ograniczenie ilości przyjmowanych białek. Pokarm powinien zawierać 2 – 3,3 g białka/kg/dzień. Istotne jest również stosowanie dodatków, które mają za zadanie wiązanie fosforu w jelitach. Na rynku jest wiele karm z oznaczeniem Renal, w których proporcje składników odżywczych są właściwe. Jednak najczęściej chory pies jest bardziej zainteresowany domowym jedzeniem. Nie stanowi to problemu. Istnieje wiele przepisów na diety niskobiałkowe dla psów, które można skomponować samodzielnie z użyciem prostych i łatwo dostępnych składników. Lekarz weterynarii pomoże wybrać najbardziej odpowiedni.
udar u starego psa